Osprzęt jeździecki

‚Hippika czyli w naszym ojczystym języku jeździectwo staje się coraz bardziej modne. I to dla osób ze średnimi zasobami finansowymi, i dla tych z grubszymi portfelami. Wszyscy oni dbają zazwyczaj bardziej o stan konia, niż swój. Bo trudno zresztą aby ludzie kupowali sobie siodła i zakładali na siebie, zamiast na wierzchowce.

Jeszcze śmieszniej by było, gdyby do butów przymocowywali hacele. O uzdach nie wspominam, bo w pewnych kręgach jest to stosowane. Zamilczmy jednak nad nimi. Uzdy i pejcze zostawmy posłance Senyszyn, która publicznie występuje w takim „rynsztunku”.Normalnym, polecam te akcesoria przeznaczyć dla koni z wyjątkiem pejcza, nim niech pogania wymieniona obywatelka z SLD swoją partię lub osobników podobnego z podobnej menażerii. Galopującym na koniach można polecić derki ogłowia, które oferują sklepy internetowe i dystrybutorzy tego sprzętu. Po na oklep mało kto już jeździ. Chyba, że dla fasonu, na wsi chłopacy. Rozpiętość cen zależy głównie od jakości, ale i tutaj jak i przy innych zakupach można wybrać coś, gdzie proporcja jakości do ceny jest jak najbardziej korzystna. Co polecam myślącym ekonomicznie, nie idącym ślepo w kierunku markowych wyrobów. Czasami dzieło wykonane przez rodzimego rymarza jest dużo lepsze, niż to z marką zachodnią, a wyprodukowane …w Chinach.

Leave a comment

You must be logged in to post a comment.