Rury w Gdyni

O ile zakup kilograma masła nie stanowi żadnego problemu, bo udajemy się do najbliższego sklepu spożywczego i możemy wybierać i przebierać w rozmaitych gatunkach, o tyle takie większe gabarytowo materiały, jak wyroby hutnicze, wymagają czasu na znalezienie odpowiedniej oferty. Bo skład musi być o dużej powierzchni handlowej, aby można zmagazynować odpowiednią ilość towaru i eksponować go. Aby na przykład znaleźć taki skład w moim mieście nie kartkuję zawzięcie książki telefonicznej, nie te czasy, lecz wpisuję do wyszukiwarki internetowej hasło stal gdynia i wybieram interesujące mnie strony.Dodatkowo niektóre witryny hurtowni mają wymieniony szczegółowo cały asortyment, jaki oferują do sprzedaży. I o to chodzi. Bez tracenia czasu, zawracania głowy telefonami do hurtowni. Jadę na miejsce, wybieram towar i zlecam przywiezienie. Ach co za wspaniałe czasy. Pamiętam jakieś dwadzieścia lat temu cóż to był za koszmar, aby kupić kawałek blachy lub omawianego tu przykładu rur. Zazwyczaj wizyty w składach opałowych – tak, tak, tylko tam można było „polować” na dostawę rur – kończyły się niepowodzeniem, a duża część rodaków „załatwiała” te materiały od rozmaitych panów Wacków i Zenków. Oczywiście pochodziło to z państwowych budów. Tak funkcjonował wówczas obrót tak prozaicznymi rzeczami.

Leave a comment

You must be logged in to post a comment.